first ageing concerns

 

I am not the kind of person who gets obsessed with signs of the passing time, mostly because of the lack of time to do so. Having a job that often requires my attention 18 hours a day, also on weekends, 3 kids and a man who I do want to spend some hours with, I seldom have a moment to focus on fine lines. That being said – I do see them. And the grey hair. And the skin that’s quite different from the skin of my girls. Yes. I said it. But the main and most visible ageing signs I notice around my eyes. The crow’s feet are considered to be “smiling wrinkles” and I do smile a lot, however most of them is a direct result of squinting my eyes while working – both while shooting and in front of the computer.
A few monts ago I decided to focus a bit more on the around eyes area and ordered a Foreo Iris massager. To be honest – I was very very sceptical about it at first, but now I can see that it is a great little helper. In the morning it helps to remove the puffiness and in the evenings it’s a great help to tap the beauty products in the gentle skin (and this Grown Alchemist Age Repair Cream is my latest fabulous miracle find!). I guess that I can say that my eye area has improved a bit – so long, so good.

 

pierwsze oznaki starzenia

Nie należę do kobiet nadmiernie zatroskanych o skutki mijającego czasu, w dużej mierze dlatego, że właśnie na to czasu nie mam. Praca wymagająca często 18 godzin dyspozycyjności na dobę, trójka dzieci i mężczyzna, z którymi chcę spędzić kilka godzin dziennie sprawiają, że nie mam kiedy martwić się o drobne zmarszczki. Nie znaczy to jednak, że ich nie zauważam. Tak jak siwe włosy czy jędrność skóry zupełnie inną niż u moich córeczek. Najbardziej wyraźne oznaki starzenia skupiają się wokół moich oczu. Częściowo dlatego, że dużo się uśmiecham, choć główny powód ich pojawiania się to częste mrużenie oczu związane z moją pracą – tak z aparatem jak i przy komputerze.

Parę miesięcy temu postanowiłam zatroszczyć się trochę bardziej o skórę pod oczami i zamówiłam masażer Foreo Iris. Przyznam szczerze, że na początku byłam dość sceptyczna, ale z czasem wyraźnie widzę efekty – rano pozwala mi szybko zmniejszyć lekką opuchliznę, a wieczorem delikatnie wklepać ulubiony krem (moim najnowszym hitem jest ostatnio Grown Alchemist Age Repair Cream – prawdziwe cudo!). Tym sposobem, kondycja mojej skóry jest coraz lepsza. Zobaczymy jak pójdzie dalej.

 

 

First Ageing Concerns | My Full House | Scandinavian Blog

First Ageing Concerns | My Full House | Scandinavian Blog

First Ageing Concerns | My Full House | Scandinavian Blog
© Kasia Rutkowiak / My Full House

Iris Eye Massager / masażer Iris – FOREO, Grown Alchemist creme / krem – Pell.pl

Follow:
Share:

17 Comments

  1. Leanne
    16/05/2016 / 8:11 AM

    I love that you’ve spoken about this!! I’m not sure if I left a comment on your other post, the one that included the luna foreo product, but since then I looked into these products and will probably purchase them! I’m 37, so there’s definitely quite a few lines around me eyes and also the sides of my mouth – I must laugh way too much!!!! Thanks for the info and putting me onto these products :)

    • 16/05/2016 / 8:27 AM

      Well, I’m 37 too (for some more days at least) and I cannot kid myself any longer. I love the LUNA brush, but I liked the idea from the beginning, so there was no surprise. With IRIS I was far more sceptical so it was great to actually see it works. Let me know once you get your products, I am curious of your opinion. Have a lovely week dear Leanne! xx

      • Leanne
        16/05/2016 / 8:53 AM

        No wonder we are on the same wavelength!!!! I will let you know how they go for sure. Have a fabulous week too lovie xx

          • Leanne
            16/05/2016 / 11:21 PM

            And just 10 more days until your celebration!!!!!!

          • 17/05/2016 / 8:28 AM

            Yep! And surprisingly – I am still alive and kicking! lol
            Have a wonderful day Leanne!

  2. Kaja
    16/05/2016 / 1:32 PM

    Jakoś nie wierzę w te wynalazki za bardzo ;) hehe
    Staram się pić duzo wody, zawsze zmywam makijaż i sypiam co najmniej 7h – to lepsze niż cała masa kosmetyków. Pozdrawiam! Kaja

    • 16/05/2016 / 3:04 PM

      Hej Kaju,

      Ja też się staram pić wodę, wysypiać i zawsze ale to zawsze usuwam makijaż przed snem, ale grawitacja i tak robi swoje. Ogólnie wierzę w kosmetologię, choć zdaję sobie też sprawę z siły marketingu.
      Pozdrawiam poniedziałkowo!

  3. Annika
    16/05/2016 / 2:59 PM

    This massager looks like something for me, I tend to get very puffy eyes in the mornings. Do you have other Grown Alchemist products too? I am using the Aesop products now and love them, but the GA looks worth trying too – love their branding anyways! Have a lovely week, A

    • 16/05/2016 / 3:09 PM

      Well, it’s great against puffy eyes. As for the GA – have an oil too and I find it better for my skin than the Aesop oil, both in terms of scent and hydration. No regrets! The branding of both is fabulous :) Have a lovely week too, dear Annika!

  4. Beata
    16/05/2016 / 3:01 PM

    Fajna zabawka ;-)

  5. Karo
    16/05/2016 / 11:07 PM

    Biedna oskubana piwonia Na Potrzeby Sesji. A może lepiej nie ogłaszać, że tak kocha się kwiaty? No to objaw miłości nie jest zdecydowanie nie jest :)

  6. Karo
    17/05/2016 / 2:15 PM

    Proszę Cię…. Bo nie ma peanów na cześć Twojego zdjecia? Niestety, źle znosisz krytykę, a z tym- pisząc bloga – chyba liczyć się trzeba. Co do kwiatów – po prostu uważam, że ich masakrowanie bez sensownej potrzeby- tylko po to żeby zrobić efektowne zdjęcie – jest zwyczajnie słabe. Taka to zawiść.

  7. 22/09/2016 / 8:48 AM

    Czarne patyczki? Kaśka Ty jesteś mistrzynią!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *