Biało-czarna kuchnia

Dopóki nie powstał mój biurowy kącik w salonie, to kuchnia była moim ulubionym miejscem w domu.
Wciąż bardzo lubię tu posiedzieć przy własnoręcznie zrobionym stole, czytając prasę, słuchając muzyki, patrząc jak Helenka rysuje kredą na tablicy i drapiąc Lolę za uchem.
I wcale nie potrzeba mi wtedy zbyt wielu barw ;)




Black & white kitchen

Until I got my office corner in the living room, it was the kitchen that I liked the most of all the spaces at home. I still like to sit here, by the table I made myself, reading magazines, listening to the music, watching Helena draw on the blackboard and scratching Lola behind her ear.
I don’t even need to many colors then ;)












Miłego dnia!
Have a nice day!

:)

Kasia

7 Responses to Biało-czarna kuchnia

  1. Kuchnia to moje centrum dowodzenia:) wieczorami zmienia się w warsztat DIY:)

  2. mysza pisze:

    piękną masz kuchnię :)

  3. Kasiu prześlicznie tam masz… :)))

  4. Beti House pisze:

    U mnie kuchnia to też jedno wielkie centrum dowodzenia,to tu najwięcej się dzieje,zwłaszcza przy stole.Niestety moja jest mikroskopijna w stosunku do twojej :)

  5. Anonymous pisze:

    Zazdroszczę tego robota do ciast i pięknej lampy! :) Też lubię moją kuchnię choć jest maleńka i połączona z pokojem dziennym, tylko brakuje mi miejsca w szafkach i blatu roboczego, ale może się to kiedyś zmieni :)
    Asia G.

  6. bidibi pisze:

    uwielbiam ten stół.

  7. Dziękuję Dziewczyny!
    :)

Leave a reply

COPYRIGHT © 2013 MY FULL HOUSE || WEBSITE BY: DESIGNEDBYKAYE