Here at My Full House, we’re approaching week 4 of self-quarantine and more or less – total social distancing. I know that it’s the same for many of you as well. Being forced to stay inside made it necessary to work on some new ways to keep things going. For us – parents – workwise, for kids and their homeschooling, for all of us as a family. It’s not easy, I won’t lie. We are sad not to have a garden or even a terrace we could go out to and get some fresh air. We wish we had a separate room to work in. We would love to be able to focus on our tasks for more than just 22 min straight without being totally interrupted (all day, every day). But – we’ve got what we’ve got and so it is. That’s why I decided to turn things around a bit and do my best to find extra joy in all this stay at home madness.
Here are my 5 personal ways to do it…
5 prostych sposobów na umilenie sobie domowej izolacji
W My Full House kończymy trzeci tygodzień izolacji. Wiem, że dla wielu z Was sytuacja wygląda podobnie. Zmuszenie do pozostania w mieszkaniu sprawiło, że musieliśmy (i wciąż musimy) wypracować nowe sposoby na organizację czasu i realizację zadań. Potrzebny był nowy plan dla nas – rodziców – w kontekście pracy, dla dzieci w kontekście nauki w domu, i dla nas wszystkich jako rodziny. Łatwo nie jest, nie będę kłamać. Żałujemy, że nie mamy choćby skrawka ogrodu czy tarasu, na który moglibyśmy wyjść i zaczerpnąć świeżego powietrza. Chcielibyśmy mieć oddzielny, zamykany pokój do pracy. Marzymy o tym, aby móc skupić się na naszych zadaniach przez więcej niż 22 minuty bez bycia wybijanymi z rytmu (i tak codzienie, bez litości). Ale – mamy to, co mamy i jest jak jest. Właśnie dlatego postanowiłam znaleźć w tym całym szaleństwie kilka sposobów na odnalezienie zwykłej, codziennej radości.
Oto 5 z nich…
Decluttering
Despite what you might think looking at my pictures, I am NOT best at upkeeping a clutter-free space. Far from. Although I constantly try to improve and I am much better than I used to be, there is still a lot to work on. I look at decluttering a bit in the same way as at working out. Sometimes (most of the time?) it’s very hard to start, but once you do, everything gets better. My personal way to begin would be to declutter the things I like the most. That would probably be cosmetics and my personal things. So before I cast myself into big closet declutter, I take small, more fun steps. A single drawer or a shelf will do the trick. Even the smallest decluttering project puts me in a better mood. And one day, I will go through Marie Kondo’s advice, one by one. Soon ;)
Porządki
Bez względu na porządek, który widzicie na większości zdjęć, nie jestem typem poukładanej osoby. Bynajmniej! Robię pewne postępy, ale do pełnego zadowolenia jeszcze bardzo daleko. Na porządkowanie patrzę trochę tak jak na aktywność fizyczną – ciężko się zebrać, ale gdy już się zrobi pierwszy krok, idzie zdecydowanie lepiej. Mój osobisty patent na sukces w tej dziedzinie to rozpoczęcie porządków od asortymentu, który lubię najbardziej, czyli od kosmetyków i kobiecych dodatków. Zanim rzucę się w wir porządków w szafie, łatwiej mi będzie przeprowadzić do końca łatwiejszy projekt. Na szczęście to nie o zakres pracy chodzi, a o choćby najmniejszy postęp. Nawet pojedyncza szuflada czy półka doprowadzona do porządku sprawia, że z miejsca czuję się lepiej. I pewnego dnia, niczym Marie Kondo, przejdę całe mieszkanie… ;)
Fine Dining
You’re isolating home alone? Only with your partner? Or maybe just like us – in your own full house? Bring your finest porcelain out. Put a tablecloth on your table, if you want to make it real special (at least every once in a while). Use your best cutlery and dine as fine as you can. I mean, what’s the point of having the best things hidden away and only used for special occasions? Really?!
I get it, Easter is just around the corner and – many of you will actually try to celebrate it as well as possible, given the circumstances. But once it’s over, don’t put your nicest cups, plates, and jugs away! I promise they won’t get boring. Take them out and use them. If you are like me and like and appreciate the finest porcelain, collect beautiful cups, have a special set of most loved china – do yourself a favor and use them. Have afternoon coffee in your best cup or serve some cake on your finest plate. The worst thing that can happen is that something will break. Well, if it does, it does. You can’t take it with you to the grave anyway, so you might just as well have some real joy with it when you’re alive.
Posiłki w wyjątkowej oprawie
Spędzasz ten czas samotnie? Z partnerem? A może w domu pełnym ludzi, tak jak my? Wyjmij z szafki najlepszą porcelanę. Jeśli masz ochotę – połóż na stole obrus i stwórz wyjątkowy nastrój podczas “zwykłej” kolacji w środku tygodnia. Nakryj używając odświętnych sztućców. Po co nam piękne rzeczy, skoro chowamy je na szczególne okazje? Serio?!
Wiem, że święta wielkanocne za pasem i wielu z Was będzie je obchodzić najlepiej jak to teraz możliwe. Jednak kiedy się skończą, nie chowajcie najlepszych naczyń do najgłębszych szafek. Obiecuję, nie spowszednieją Wam. Użwajcie najlepszych filiżanek do popołudniowej kawy, najpiękniejszego półmiska do ciasta ukręconego pospiesznie w wolnej chwili. Najgorsze co może się stać to to, że coś się stłucze. Przyznaję, byłaby szkoda. Prawda jednak jest taka, że do grobu tych rzeczy nie zabierzecie, więc bez przesady. Żyjemy teraz!
Skincare program
In “my normal life” it is Saturdays when I usually would have a little home SPA moment. But now, when we don’t have to rush to work in the morning (not in a usual way, anyway), and when we have to do without our normal activities, we can use the extra time with some benefit to our skin. I have read somewhere that it is a good idea to make a weekly self-care plan. Body peeling on Monday, face mask and massage Tuesday and Friday, foot bath Wednesday, hair care – Friday and so on – whatever you need and enjoy. Just 15 min a day can really make a difference in the long run. It will add up to 7 straight hours of self-care and indulgence in the next 4 weeks. Your skin will thank you for it!
Program dla skóry
“W normalnym życiu” w każdą sobotę znajduję dłuższą chwilę dla siebie i zamykam się na moment w “domowym SPA”. Teraz, kiedy rano nie musimy się spieszyć do pracy (a w każdym razie nie tak jak zwykle), i kiedy siła wyższa ogranicza większość naszych aktywności w wolnym czasie, mamy świetną okazję, żeby zatroszczyć się nieco bardziej o skórę. Gdzieś czytałam, że warto sobie zrobić plan – poniedziałek kąpiel z peelingiem, wtorek i piątek zabieg na twarz, środa na stopy, czwartek – włosy, lub jakkolwiek potrzebujemy. 15 minut dziennie, każdego dnia, bardzo korzystnie wpłynie nie tylko na nasz wygląd, ale i samopoczucie. W ciągu czterech tygodni uzbiera się tego aż 7 godzin!
Reading and watching TV
Another thing that I enjoy more these days is reading and watching tv series. If there is a book you’ve been wanting to read but could never seem to find enough time or a tv series that you’ve heard so much about – go for it. Just make sure that you plan that time wisely, especially regarding tv series. It is so easy to fall in a trap of watching not 3 but 13 episodes in a row. That’s not the smartest idea unless you are treating the self-quarantine solely as holidays.
As for my recent Netflix discoveries, I’ll share them next week.
Czytanie i oglądanie TV
Z pewnością jest książka, którą od dawna chciałaś przeczytać, albo serial, o którym wszyscy mówią, a Ty jakoś nigdy nie znalazłaś dość wolnego czasu. Teraz jest dobry moment! Jedyne o czym warto pamiętać to wyznaczenie sobie ram czasowych na tego typu przyjemności, szczególnie w kontekście seriali. Bo o ile trzy odcinki na raz wydają się idealnym sposobem na obejrzenie ciekawej fabuły w krótim czasie, to 13 już zupełnie rujnuje plan dnia (lub nocny wypoczynek). Więc o ile nie traktujesz tego okresu jako totalnych wakacji, lepiej się nie zapominać (zbyt często).
W przyszłym tygodniu napiszę Wam o moich serialowych odkryciach.
Making time for your loved ones
No matter if you live alone or in a home filled with people, this is when you can spend more time with your loved ones. Find an hour for jigsaw puzzles with the kids, have a slow afternoon with cuddles and family cooking. Make time for browsing through old albums with your teens, tell stories from your past and make some future plans, together. As you cannot visit grandparents, friends and loved ones at the moment, use Skype, WhatsApp, Viber, video calls and whatever you have to connect with them. Contact the people who you haven’t had the time for while the world was spinning at its usual pace. Arrange virtual dinners, cocktail parties, coffee meetings. Whatever makes you happy. Make this extra TIME your investment in relationships with people who matter, and it will pay off once we’ll be back to business as usual.
Czas dla bliskich
Bez względu na to, czy mieszkasz sam/sama, czy w domu wypełnionym ludźmi, właśnie teraz masz możliwość, aby skupić się na relacjach z bliskimi. Znajdź godzinę na puzzle z dziećmi lub spędź popołudnie na wspólnym gotowaniu. Przejrzyj z młodzieżą stare albumy opowiadając ciekawe historie, z czasu kiedy byłeś w podobnym wieku i robiąc plany na to, co zrobicie razem w niedalekiej przyszłości. Skoro nie możesz zobaczyć się z rodzicami czy dziadkami, wybrać się na drinka ze znajomymi, czy wspólny weekend z przyjaciółką, użyj Skype, WhatsApp, Vibera i innych technologii, aby porozmawiać z ludźmi, którzy są ważni. Może właśnie teraz jest moment na odświeżenie kontaktów, na które nie masz dość czasu, kiedy świat kręci się w normalnym tempie? Dziś można kawę pić wspólnie – wirtualnie. Niech ten dodatkowy CZAS będzie inwestycją w relacje z bliskimi. Podziękujesz sobie za to, kiedy świat znów przyspieszy i przyjdzie pora wrócić do regularnych obowiązków.
copyright Kasia Rutkowiak | My Full House | any unauthorized use prohibited
A beautiful and inspiring post! Thanks for sharing x