fbpx

A moment of pre-christmas quietness

 

Yesterday, as everyone seemed to be rushing, shopping, cleaning, cooking and doing whatever else needs to be done before Christmas, I sat down in our peaceful apartment and enjoyed some pre-Christmas quietness. The sun came out as I started arranging Christmas decorations on our table and gold plated ornaments were casting glares on table and walls in a truly magical way. I sat down with a slice of poppy seed cake and a cup of tea and wrote the last Christmas cards.

This year we won’t have a Christmas tree here at home and I decided to minimize the number of decorations, especially that children won’t be with us for the holidays. Georg Jensen’s Christmas Collectibles are some of the very few seasonal details and I absolutely adore them. This year I went for gold plated brass and I love the very festive yet simple look of them. I also enjoy the fact that all these beauties are made in Denmark, in one of GJ’s own workshops. It means a lot.

Are you busy these days, or do you allow yourself some rest despite the pre-holiday madness?

 

Moment przedświątecznego spokoju

 

Wczoraj, gdy wszyscy wydawali się spieszyć, robić zakupy, sprzątać, gotować i robić to, co zwykle robi się przed świętami, ja znalazłam chwilę, aby usiąść w pustym mieszkaniu i cieszyć się przedświątecznym spokojem. Akurat gdy zacząłam wieszać świąteczne ozdoby wyszło słońce, co sprawiło, że na stole i ścianach pojawiły się magiczne świetliste odblaski. Chwilę potem ukroiłam sobie (spory) kawałek makowca, zaparzyłam kawę i wypisałam ostatnie już w tym roku kartki.

Tym razem, wyjątkowo, nie będziemy mieli choinki i ogólnie nie znajdziecie u nas wielu dekoracji. Postanowiłam zrezygnować z wielu ozdób, szczególnie, że nie będzie dzieci. Świąteczne ornamenty od Georga Jensena to jedne z niewielu świątecznych detali i zdecydowałam się na nie, bo je po prostu uwielbiam. W tym roku wybrałam wersję z pozłacanego mosiądzu. Te niewielkie zawieszki wyglądają bardzo odświętnie, a jednocześnie prosto. Podoba mi się również to, że wszystkie te cudeńka powstają w Danii, w jednym z warsztatów GJ. To dużo dla mnie znaczy.

A jak u Was? Jesteście w przedświątecznym szale, czy podobnie jak ja, dajecie sobie szansę na odpoczynek?

 

 

 

copyright Kasia Rutkowiak | any unauthorized use prohibited

 

 

Share:

1 Comment

  1. Marta Guzowska
    19/12/2019 / 11:04 AM

    Boska cukiernica! Potrzebuję jej! Natychmiast! :D

Leave a Reply

Your email address will not be published.