Today, for the first time ever (!) I wanted to invite you to our balcony. Weather is super nice and you can hear birds singing. Why don’t we take a break and enjoy some delicious iced latte “outside”?
Nasz balkon i moja nowo odkrta miłość do pelargonii
Dziś, po raz pierwszy w historii bloga (!) chcę Was zaprosić na nasz balkon. Pogoda jest piękna, ptaki śpiewają, fajnie będzie wypić mrożoną kawę w czasie popołudniowej przerwy. Dacie się zaprosić?
During long and tough pandemic weeks, when we’ve been locked inside our apartment with 3 kids, with no possibility of using a patio or garden, I made a promise to myself that this year I will do whatever needed to arrange our balcony space. To be honest, I never considered it a place to spend my time, just some “unused addition to our apartment”, and this – as you know – is rented. A year after moving in here we discussed putting wooden tiles on the balcony floor, however, we did drop that idea eventually. The main reason was that we didn’t want to invest in something that we never really used anyway, especially in a rented flat. But that was way before COVID lockdown. And now, after some weeks of preparations, I finally have my mini outdoor space – ready to enjoy anytime – lockdown or not.
Podczas dłużących się tygodni pandemicznego lockdown, kiedy byliśmy zamknięci w mieszkaniu z trójką dzieci, bez możliwości wyjścia na patio czy do ogródka, obiecałam sobie, że w tym roku zrobię wszystko, aby stworzyć miły kącik na naszym balkonie. Do tej pory nie przywiązywałam do niego uwagi i nie spędzałam na nim czasu. Ot, taki “nieużywany dodatek do mieszkania”, które wynajmujemy. Kiedyś nawet rozważaliśmy zakup drewnianych płytek na balkonową podłogę, ale w końcu porzuciliśmy ten pomysł, nie chcąc inwestować w coś, z czego nie korzystamy, szczególnie, że mieszkanie nie jest naszą własnością. Ale to było długo PRZED epidemią. Teraz, po paru tygodniah przygotowań, mamy już gotową naszą mini przestrzeń relaksu “na zewnątrz”.
My husband did cover the sides and I aranged the rest, partially with the items that I already had and just needet to freshen up (like two older Cane-line tables and an old Tolix stool – all brought from our “ex-home” in Denmark). I did supplement it with some new items as well, like comfortable outdoor cushions (these are from Soedahl and are great!) and an outdoor carpet (you can get them so many places at the moment), but the biggest and most important addition were the plants. And for my new outdoor space, I decided to go with plants that never were my favourites – the Geranium.
Although I have some great memories with Geranium blooms – my grandma used to always have them on her balcony, I was never a fan of their strong and “not too flowery” (to put it nicely) scent. But this spring I read about some special geranium plants with big, odourless flowers, called Pelargonium Grandiflorum (or Regal) and decided to give them a try. I did order my plants online from a geranium specialized ornamental plant nursery shop and planted them in separate flower pots. It took them some time to start blooing, but now I can see many many new buds so in a few more days we’ll have a real flower explosion here!
Mój mąż wysłonił boki balkonu do wysokości balustrady, a ja zajęłam się resztą. Do “wystroju” użyłam starych wysłużonych stolików Cane-line jak i taboretów Tolix (wszystkie przywiozłam z naszego “ex-domu” w Danii). Dodałam też nieco nowości – wygodne poduszki outdorowe duńskiej marki Soedahl (są super!) oraz dywan przeznaczony do używania na zewnątrz. Jednak janważniejszym dodatkiem stały się rośliny. Do ten nowej przestrzeni na balkonie wybrałam – o dziwo – rośliny za którymi nigdy specjalnie nie przepadałam, czyli pelargonie.
Pelargonie bardzo dobrze mi się kojarzą, z domem mojej Babci i jej wiecznie ukwieconym pelargoniami balkonem, jednak zawsze odstręczał mnie ich silny zapach. Natomiast tej wiosny przeczytałam o odmianie pelargonii wielkokwiatowej (inaczej królewskiej), którą charakteryzują duże kwiatostany pozbawione zapachu. Rosliny te dobrze znoszą silne nasłonecznienie, które mamy przez kilka godzin dziennie na naszym balkonie, jak i są odporne na upały. Sadzonki zamówiłam w specjalizującej się w uprawie pelargonii szkółce, z wysyłką kurierem i zasadziłam w pojedynczych doniczkach. Trochę czasu minęło zanim na dobre zaczęły kwitnąć, ale teraz widzę masę kolejnych pąków, więc lada dzień ilośc kwiatostanów się pewnie potroi.
I am a very poor gardener, but these plants are making me try very hard to do best I can. And to my surprise, watering them in the evenings and removing all old flowers gives me a lot of pleasure. I even talk to them and they seem to like it, as they grow beautifully. A side note for all of you who don’t have an own balcony – this type of geranium is very well suited for the indoor planting as well (see this Instagram post of mine) and you can easily cultivate it at home.
Do tej pory był ze mnie bardzo marny ogrodnik, jednak ostatnio przechodzę samą siebie. Te rośliny dały mi masę motywacji do zajęcia się nimi w jak najlepszy sposób. Co wieczór podlewam je, nawożę, usuwam uschnięte kwiaty i nawet do nich mówię. Chyba im się to podoba, bo rosną pięknie. I jeśli Wam się podobają, ale nie dysponujecie nawet skrawkiem balkonu, mam dobrą wiadomość – Pelargonia Regal świetnie rośnie w domu i z powodzeniem nadaje się do uprawy wewnątrz – tu zobaczycie jak sadzonka prezentowała się w naszym salonie jeszcze kilka tygodni temu.
Yesterday I spent some afternoon time here with Helena and she is delighted to have a cozy balcony corner as well. I hope that we will get to use it a lot during the next three months. I do wish it was slightly bigger, alowing to bring in some regular outdoor chairs, but taking into consideration the fact that I have never used it before, I still like it the way it is.
Wczoraj spędziłam tu trochę czasu z Heleną, której ten balkonowy kącik bardzo przypadł do gustu. Mam nadzieję (i plan), korzystać z niego regularnie przez najbliższe 3 miesiące. Trochę żałuję, że nie jest większy i że nie można tu za bardzo postawić ogrodowych foteli, ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę fakt, że do tej pory wcale nie korzystaliśmy z balkonu, i tak jest super.
I am looking forward to hear if you like our little balcony space and if you’d like to have some iced latte here with us? Chloe will happily join us as well!
Ciekawa jestem co sądzicie o naszej malutkiej przestrzeni na balkonie i czy napilibyście się z nami mrożonej kawy właśnie w takim miejscu? Chloe z radością potowarzyszy!
Copyright Kasia Rutkowiak | My Full House | any unauthorized use prohibited
Post “Balcony situation and my beautiful geraniums” appeared first on My Full House
This blogpost was made with support from Pelargonium for Europe, as a part of EU campaign Europe in Bloom / Materiał powstał przy współpracy Pelargonium for Europe w ramach kampanii unijnej Europe in Bloom
Det ser super fint ud og jeg vil gerne bede om en is latte 😁
Piękny balkon, wszystko mi się tu podoba! Uwielbiam Teoje poczucie estetyki a pelargonie przepiękne. W przyszłym roku kupię właśnie takie. Na bank!
Piękny balkon i cudowne kwiaty
Wszystko super, ale Chloe wymiata
Piękny balkon i cudowne pelargonie o wyjątkowych kolorach. Trafiłam tu z innej strony na FB i zostaję 🌸🌺🌼
Så fint Søde!