When most of the news starts with all kinds of info about a viral pandemic, often spreading very unnecessary panic, I have some soothing Friday captures of our weekend flowers. What do you say?
Kwiaty na weekend – wazony Georg Jensen Bernadotte
Podczas gdy większość serwisów informacyjnych skupia się na szerzeniu paniki dotyczącej pandemii, ja mam dziś dla Was delikatne piątkowe kwiaty i masę dobrych wibracji na weekend. Co Wy na to?
Lilies definitely are some of my most favorite flowers and you will regularly find them in our home. I like the fact that they can be bought all year round and that they always look great just as they are. No garnish, no-frills. They are very elegant and look truly “proud” – at least it’s how I see them. I know that some people dislike their often strong fragrance – that’s just a matter of “nose taste”. Also, people prone to migraines should be careful with lilies, as their scent can be a migraine trigger.
This time, when choosing the perfect vase for my lilies I went for Bernadotte Vases from Georg Jensen. I loved them since the day I saw them right after their launch last year. They are a beautiful addition to the entire Bernadotte collection of the brand. The first Bernadotte pieces were launched back in 1931, designed by Swedish Prince Sigvard Bernadotte.
Bernadotte Vases are made of mirror-polished stainless steel and so far they come in two sizes. The bigger vase is 26 cm tall, while the smaller one (called Medium) is 18,8cm. That leaves some room for a Small one in the future, I guess. As always, I love the simple form, beautiful riffled lines, and polished silver-toned finish. I am looking forward to mixing them with some other vases in the future, adding a silver touch and elegant twist to white porcelain, glass and more. These are the first metal vases in my collection.
Lilie są zdecydowanie jednymi z moich ulubionych kwiatów i regularnie można je napotkać w naszym domu. Lubię to, że można je kupić przez cały rok i że zawsze wyglądają pięknie. Bez przybrania, bez dodatków. Są eleganckie i zawsze takie „dumne” – przynajmniej ja je tak odbieram. Wiem, że niektórym ludziom nie odpowiada ich często silny zapach – to tylko kwestia „węchowego smaku”. Dodatkowo, niektórzy migrenowcy powinni uważać na lilie, ponieważ ich zapach może indukować ataki migreny.
Tym razem, wybierając idealny wazon dla moich lilii, sięgnęłam po wazony Bernadotte marki Georg Jensen. Spodobały mi się szalenie już w dniu zeszłorocznej premiery. Są pięknym dodatkiem do całej kolekcji Bernadotte. Pierwsze produkty w tej serii zostały wypuszczone na rynek w 1931 roku, jako efekt niezwykle owocnej współpracy marki Georg Jensen i szwedzkiego księcia Sigvarda Bernadotte, który był utalentowanym projektantem.
Wazony Bernadotte są wykonane z polerowanej na wysoki połysk stali nierdzewnej i obecnie dostępne są w dwóch rozmiarach. Większy wazon ma 26 cm wysokości, a mniejszy (zwany średnim) ma 18,8 cm. To pozostawia trochę miejsca na mały w przyszłości (mam nadzieję). Jak zawsze oczarowała mnie ich prosta forma, piękne, karbowane linie i eleganckie wykończenie. Zamierzam je też mieszać z innymi wazonami, dodając srebrny akcent do białej porcelany czy szkła. To pierwsze metalowe wazony w mojej kolekcji.
If you like the beautiful Georg Jensen products, make sure to check out this post, where you can read about my last fall’s trip to the Georg Jensen’s headquarters. It surely was one of my personal highlights of 2019.
Jeśli podobają Wam się niezwykłe produkty Georg Jensen, w tym poście możecie przeczytać o mojej zeszłojesiennej wizycie w siedzibie marki – jednym z niezapomnianych wydarzeń 2019 roku.
copyright Kasia Rutkowiak My Full House | any unauthorized use prohibited
So beautiful! Happy weekend!
Przepiękne kwiaty, a wazony wyglądają super. Znów mi się wszystko podoba 😍