fbpx

This year’s last tulips and upcoming changes

 

Although the tulip season is peaking and there are more and more tulips available every day (even and despite the COVID-19!), we have just ended our tulip season for 2020 here at My Full House. For me, tulips belong to winter (I just love to start the new year with some fresh tulips!) and early spring. As soon as other spring flowers start blooming, we say goodbye to tulips. This time we did it with this amazing bouquet that danced in our vase.

 

Ostatnie tulipany tego roku i zapowiedź zmian

 

Choć sezon na tulipany w rozkwicie, my pożegnaliśmy się właśnie z tymi cudownymi kwiatami na ten rok. Dla mnie tulipany należą do zimy i wczesnej wiosny. Uwielbiam witać nimi nowy rok, a kilka miesięcy później, kiedy pojawiają się inne kwiaty, żegnam się z nimi – wdzięczna, ale bez żalu. Ostatnim tulipanowym bukietem był ten z białych, papuzich, które dostałam od męża. Cudownie tańczyły w wazonie przez prawie tydzień.

 

 

 

 

Else, I must admit that his entire “social distancing thing”, as well as some other issues, really got to me lately. 5 weeks of being locked down in a flat with 3 energetic (and frustrated) children, two of them being teenagers (and all of them acting as ones) can be challenging. To cope with the circumstances, I did come up with some home projects and soon we will implement several changes in our apartment. I cannot wait to share more, but first – we will need to do some work. There will be some painting and furniture changes in most of the rooms. Plus, a big makeover of our hall, something I’ve been wanting to do ever since we moved in here… I am really excited!

As everyone knows – in order to work, you need to eat… So I am leaving you for some ice cream, and wishing you a lovely weekend!

 

 

Ostatnio całe to społeczne dystansowanie się w połączeniu z zamknięciem w domu z dziećmi trochę mi dopiekło. Lekko nie jest i już wszyscy mamy siebie dosyć. Frustracja dzieci sięga zenitu, a i nasza rośnie. Aby jakoś radzić sobie z tym szczególnym rodzajem stresu wymyśliłam nieco zmian. W zasadzie to całkiem sporo, bo dotyczyć będą prawie wszystkich pokoi w naszym domu. Do tego dojdzie coś o czym marzę odkąd wprowadziliśmy się do tego mieszkania – metamorfoza przedpokoju. Baaardzo się nie mogę doczekać! Będą nowe kolory ścian, nowe meble i ogólnie dużo zmian.

A ponieważ do przeprowadzania zmian trzeba mieć siłę, a siła bierze się z właściwie zbilansowanej diety, porzucam Was chwilowo dla porcji lodów. Dobrego weekendu!

 

 

copyright Kasia Rutkowiak | My Full House | any unauthorized use prohibited

 

Teapot and white porcelain – Georg Jensen, placemats – Rosendahl, white table – TON

 

Share:

1 Comment

  1. Marta
    25/04/2020 / 9:55 AM

    Piękne tulipany! Czekam na Twoje zmiany z niecierpliwością (choć nie zmieniałabym niczego w takim mieszkaniu :))

Leave a Reply

Your email address will not be published.