I am working so much lately, and thinking about so many different things that in the evenings I can’t relax and stop speculating about my work, house redecoration and so on. After sleepless nights come hard mornings and I decided to take them easy,with some coffee and music. I really need that. A morning walk would be perfect too, but the weather is not the best lately, I choose chocolate in stead :)
powolny start
Pisałam ostatnio, że dużo pracuję – to prawda. Ponieważ pracę mam raczej kreatywną, a do niej dochodzi ostatnio planowanie i dogrywanie zmian w naszym mieszkaniu, po długim dniu nadchodzą często bezsenne noce. Godzinami leżę i się zastanawiam, co mogę zrobić lepiej, kto może poradzić, jak się uporać z tym czy z tamtym, ciągle coś. Po takich nocach poranki są bardzo bolesne… Ostatnio postanowiłam, że chociaż po przebudzeniu będę wsłuchiwać się w siebie i spokojnie zaczynać dzień, z kawą i muzyką zbierać energię na nadchodzące godziny…
Do tego wszystkiego przydałby się pewnie poranny spacer, ale pogoda nie nastraja, więc zamiast spaceru jest.. kawałek czekolady :) Albo dwa – podwójnie dobrze!
? Kasia Rutkowiak / My Full House
deska / marble platter – decorolka.pl, słuchawki / headphones – Sackit, filiżanka / cup – Nespresso
Have a nice day!
Miłego dnia!
Kasiu nawet nie wiesz jak mi brakuje takich poranków, a muszę zrywać się o 6.00, jest ciemno za oknem i nie ma czasu na spokojne wypicie kawy ;)
Wiem Asieńko, wiele lat tak procowałam. Tym bardziej doceniam to co mam teraz, naprawdę! ściskam :)