Dear all,
The past few days have been extremely busy for me as I have completely changed the look of my blog and many of it’s features. The new, clean and intuitiv design goes nice with my idea of simplifying the world around me, also here, at My Full House.
When I first started blogging, living in Denmark, back in 2011, I wanted to share my everyday life with family and friends whom I missed. I would have never guessed that it will grow so much, change itself and… change my life. Under the recent “blog lifting process” I have decided to hide all the older posts, which are of more private nature. I am sure that you understand.
I will still show the pictures of our everyday life, our home, children, just the ordinary things, however my wish is to keep the past to myself. Thank you for your understanding and happy reading!
nowa odsłona bloga i zmiany
Kochani!
Ostatnie dni były dla mnie niezmiernie pracowite. W efekcie tej pracy blog całkowicie zmienił szatę graficzną. Nowy, prostszy design strony idealnie współgra z moim dążeniem do upraszczania najbliższego otoczenia.
Przez kilka dni przerabiałam też posty, które od tej pory zaczynać się będą angielskim tekstem. Spowodowane jest to coraz większym zainteresowaniem ze strony moich zagranicznych czytelników. Kilka osób namawiało mnie do zaprzestania pisania w dwóch językach (co baaardzo ułatwiłoby mi pracę i skróciło proces przygotowania każdego posta), jednak wiem, że wielu z Was lepiej odnajduje się czytając wpisy po polsku, dlatego język polski zostaje.
I jeszcze jedna sprawa… kiedy zaczęłam pisać ten blog, w Danii w 2011 roku, przez myśl mi nie przeszło, że My Full House kiedykolwiek stanie się blogiem jakim jest teraz.
Po ostatniej zmianie wizerunku bloga podjęłam decyzję o ukryciu starszych, bardziej osobistych postów i wierzę, że to zrozumiecie.
Wciąż będę pisała o naszym codziennym życiu, dzieciach, naszym domu i tym co nas otacza, ale przeszłość chcę zachować dla siebie. Bardzo Wam dziękuję za zrozumienie. Miłej lektury!
Rozumiem :) Co było to było, a najlepsze jest jeszcze przed nami :)) Super ta nowa szata. Mi się bardzo podoba, ale to pewnie dlatego, że nie szata zdobi bloga, ale blog szatę ;) A Twój jest piękny! :) Pozdrawiam!
Dziękuję Kasiu,
Powiem Ci że te zmiany są dla mnie dość trudne i teraz najważniejsze będzie trzymać się planu… Dzięki komentarzom takim jak Twój będzie mi dużo łatwiej! :-**
Droga Kasiu,
Wydaje mi się,że te zmiany były potrzebne przede wszystkim Tobie? jako,że kobieta zmienną jest doskonale to rozumiem? Mi cały czas się podoba. Najważniejsze są treści. Świetnie,że zostałaś przy dwujęzycznym pisaniu. Czytam obie i jak dla mnie jest to świetnym odświeżeniem angielskiego? Także dziękuję! Ja dopiero zaczynam przygodę z blogiem (mamnatooko.pl) gdzie wspominałam i polecałam Twojego bloga. Pozdrawiam serdecznie
Witaj Gosiu,
Dziękuję za miłe słowa! Blogowanie to kawał ciężkiego chleba i trzeba to naprawdę lubić aby nie poddać się przy pierwszej niedyspozycji :) Bardzo trzymam za Ciebie kciuki, życząc wytrwałości i zapału. Pozdrawiam serdecznie!
Kasiu czy bedzie wyszukiwarka przepisow tak jak w poprzedniej wersji?niestety nie moge kilku z nich odnaleźć a bardzo chcialam polecic je dalej :-(
Dzień dobry Basiu! Zostały tylko te przepisy, które znajdziesz w zakładce Food. Pozostałe postaram się odtwarzać z czasem, w miarę możliwości :) Będą się też pojawiać nowe!
Mi juz brakuje na koktajl zielony detoks:-) gdybys mogla przypomniec proporcje bylabym wdzieczna. Poza tym Gratuluję nowej szaty graficznej !
Congratulations on the new look Kasia, and on your column in the magazine! I look forward to following you on the “new Look” MY FULL HOUSE!
Thank you Kim! I an so happy to see you here with me! Big hugs!
I love the new design! Beautiful! xo
Thank you Mae! Your opinion truly means a lot! xx