As promised I am back with a bit more in-depth review of our new sofa. During the lockdown, I went totally mad with changes in our apartment. Some were small, some big (see the new doors and entrance look right here), and the change I am about to describe now, I’d definitely call substantial. Why? Mostly because I decided to give up my chaiselong. After many, many years of having my own spot to lay down during the daytime, I decided to get a regular sofa instead. The reasons were many. First – I was a bit tired of the old sofa’s slouchiness so to speak. I guess I have outgrown it. I was after something more “compact” in its looks, but still comfortable. Secondly – I wanted to change the color (more on that in a moment), as grey was no longer my top pick. Finally, even though it was hard for me to imagine not having my chaiselong anymore, I am not scared of changes and experiments (as long as they are reasonably planned and implemented). And so I decided to go for Otris.
Here’s the result…
Nasza nowa sofa Otris
– czy warto było poświęcić mój kącik?
Zgodnie z obietnicą wracam dziś z recenzją naszej nowej sofy. Podczas lockdownu wstąpił we mnie duch przemian, który nie ominął salonu. Zmiany wprowadzone w naszym mieszkaniu były przeróżne, niektóre małe, inne duże (tu zobaczycie największą – nowe drzwi i przedsionek). Dzisiejsza zmiana też należy do tych znacznych. Przede wszystkim dlatego, że po wielu wielu latach postanowiłam zrezygnować z szezląga. To dla mnie prawdziwa rewolucja, nie mieć swojego miejsca do wylegiwania się w ciągu dnia. Mimo to, zdecydowałam się na “zwykłą” sofę. Dlaczego? Powodów było kilka. Po pierwsze – byłam trochę zmęczona “wyluzowanycm wyglądem” starej sofy. Już z niego “wyrosłam”. Szukałam czegoś bardziej „kompaktowego” i prostego w wyglądzie, ale jednocześnie wygodnego. Po drugie – chciałam zmienić kolor (o tym za chwilę), bo szary od pewnego czasu nie jest już moim faworytem. I w końcu, choć trudno mi było wyobrazić sobie, że nie mam swojego szezląga, nie boję się zmian i eksperymentów (o ile są rozsądnie zaplanowane i wdrożone z głową). Dlatego zdecydowałam się na sofę Otris.
A oto wynik wprowadzonych zmian…
Otris is a compact, modern sofa designed by Emil Højfeldt & Per Weiss for Danish brand Innovation Living, famous for their smart, very well made and practical solutions for modern homes. The model description states:
Otris is a soft, smoothly rounded sofa bed that combines engineered craftmanship. The arms of the Otris have been given the same overall dimension as the seat, the back, and the storage box. But in order to be able to add a new comfort dimension and to play with the visual appearance of Otris, we have integrated flex arms that can be adjusted to suit your preference for comfort.
The legs automatically fold out, consequently easily converting Otris from sofa to bed. When doing so, it opens up Otris’ large storage space where your beddings and cushions can be stored. Finish off the conversion into a bed by putting down the back and you will have an extra soft double bed of 150 x 200 cm.
That sounded great to me, as we needed a sofa bed in here, but one that looks smooth and modern. A storage box was a huge advantage too (don’t even ask me how many duvets, pillows, blankets, and spare bedlinen sets we have here at My Full House!)
Otris to kompaktowa sofa zaprojektowana przez Emila Højfeldta & Pera Weissa dla duńskiej marki Innovation Living, słynącej z ciekawych, bardzo dobrze wykonanych i praktycznych rozwiązań w segmencie mebli wypoczynkowych. A oto opis dokładnie tej kanapy:
Otris to miękka, gładko zaokrąglona sofa, która stanowi kunszt inżynierii. Bokom nadano takie same wymiary ogólne jak siedzisku, oparciu i schowkowi, lecz aby móc dodać nowy wymiar komfortu i bawić się wyglądem Otris, zintegrowane elastyczne boki można regulować tak, aby odpowiadały Twoim preferencjom.
Nóżki rozkładają się automatycznie, dzięki czemu Otris można łatwo przekształcić z sofy w łóżko. Sofa posiada bardzo obszerny schowek, w którym można przechowywać pościel i poduszki. Gdy dodatkowo położymy oparcie, otrzymamy wyjątkowo miękkie podwójne łóżko o wymiarach 150 x 200 cm.
Od razu mi się spodobało, ponieważ zdecydowanie potrzebowaliśmy tutaj rozkładanej sofy, ale też takiej, która prezentuje się nowocześnie. Schowek również był ogromną zaletą (nawet nie pytajcie mnie, ile kołder, poduszek, koców i zapasowych kompletów pościeli mamy w My Full House!)
After giving it some thought and taking into consideration wanting a color different than grey, I finally decided for the Kenya Gravel fabric for our sofa. However, due to pandemics (we are talking April), I wasn’t able to see the fabric samples in real life and had to depend on internet images and here it was:
Po dłuższym zastanowieniu, zważywszy na chęć odejścia od szarości, zdecydowałam się na kolor obicia w wersji Kenya Gravel. Jednak ponieważ nie miałam możliwości obejrzenia próbnika “na żywo”, posiłkowałam się internetem, w którym materiał ten prezentuje się tak:
I wanted a lighter fabric, and the lighter ones were only cream/ivory ones which were too risky with kids/teens and a dog. That’s why I thought that the Kenya Gravel beige tones would be perfect. However, once our Otris arrived, in the daylight, and with its placement far from the window, the color is much more towards greige than what “the internet said”. For a moment I felt a bit off my initial track for this corner, but eventually, it only made me more convinced that we need to introduce beige in a different way. And so… we painted one wall.
Chciałam jaśniejszą sofę, a od tego jaśniejsze były tylko obicia kremowe (co chwilowo odpada przy dzieciach/nastolatkach i psie). Dlatego właśnie pomyślałam, że taki beż będzie idealny. Jednak po dotarciu sofy, w realnym świetle, na żywo, w najbardziej zacienionym zakątku salonu kolor ten okazał się zdecydowanie wersją greige (połączenia szarości z beżem), co przyjęłam z lekkim westchnieniem żalu. Trwał on jednak bardzo krótko, gdyż tylko umocnił mnie w przekonaniu, że beż do naszego salonu wprowadzić należy w inny sposób i tak… przemalowaliśmy ścianę.
I have already been asked about the paint and color MANY times and this is Flugger, Flutex 5 in 4345. We used the same paint on the mirror wall in the entrance, however, due to the changing light, it often looks like a different shade.
Już wiele razy pytaliście mnie o kolor i farbę – to Flugger, farba Flutex 5 w kolorze 4345. Tej samej użyliśmy na ścianie z lustrem w przedpokoju, choć ze względu na różne światło, te ściany często bardzo różnią się odcieniem.
And just as stated on the Innovation Living website, the Otris sofa is very easily converted into a full-size double bed. The storage box can room all the necessary bedding and more. At the initial stage, I did consider one more Innovation Living sofa model, but as I did mention the sleeping option, I was advised to go with Otris and now I can see why. Sleep comfort is remarkable for a solution like this, which makes us super happy as we want our guests to sleep comfortably, even if only for a night or two.
And before you even ask, I can say that Otris would be great for everyday sleeping as well, for sure! If your space is small, check the Osvald model – equally comfortable but without the sides.
I dokładnie tak jak obiecuje Innovation Living, sofę Otris w bardzo prosty sposób rozkłada się do spania. Pojemnik mieści podwójny zestaw kołder i pościeli, a nawet więcej. Komfort snu jest wiecej niż zadowalający, co bardzo nas cieszy. Przez moment rozważałam inny model sofy tej marki, ale z racji na wygodę snu, zdecydowanie polecono mi właśnie Otris i teraz rozumiem dlaczego. Bardzo nas to cieszy, bo chcemy, żeby nasi “nocujący” goście dobrze wspominali wizyty u nas, nawet jeśli śpią tu tylko noc lub dwie.
I uprzedzając Wasze pytania – tak, Otris sprawdzi się też w przypadku stałego, a nie tylko okazyjnego spania. Jeśli zaś macie mniej miejsca, sprawdźcie podobny model – Osvald, który rózni się od Otrisa brakiem boków.
So if you’d ask me if I am happy with the change and giving up my hygge corner with chaiselong, the answer is YES. I love the look of the new sofa, its shape, and its sitting comfort. It took me a while to learn that you SIT on the sofa ;) but that’s alright. I have one more thing planned for this space – more on that soon.
Jeśli mnie więc zapytacie, czy jestem zadowolona ze zmiany (i pozbycia się kanapy z szezlongiem), odpowiedź brzmi TAK. Bardzo lubię nową kanapę, nie tylko za formę i kształt, ale też za wygodę siedzenia, choć do tego, że na sofie się siedzi, a nie leży, musiałam się przyzwyczaić. W tym miejscu naszego mieszkania planuję jeszcze jedną zmianę, ale to dopiero za chwilę.
Let me know what you think about the day to night sofa transition, as well as the Otris itself. And if you should need a GOOD, WELL MADE, and nicely DESIGNED sofa, make sure to check the Innovation Living website and catalog – there is so much to choose from!
Dajcie znać co myślicie o dzienno-nocnym wykorzystaniu takiej kanapy, jak i o tej sofie samej w sobie. A jeśli planujecie wymianę mebli wypoczynkowych, koniecznie sprawdźcie stronę i katalog Innovation Living, w którym znajdziecie bardzo dużo świetnych, piięknie wykonanych i zaprojektowanych sof i foteli.
copyright Kasia Rutkowiak | My Full House | any unauthorized use prohibited
Post “Our new Otris Sofa from Innovation Living – worth giving up “my corner”?” appeared first on My Full House
coffee table / stolik kawowy – Menu, krzesło / chair – CH24 Carl Hansen & Son, plaid / koc – Fram Oslo, floor lamp / lampa podłogowa – Nuura, sheepskins / skóry – Milabert, wall lamp / lampa ścienna – LE KLINT, trays / tace – Gejst, posters / plakaty – Studio Paradissi & The Poster Club, wallclock / zegar ścienny – Georg Jensen