Chilli con carne – delicious all year round

 

Let’s talk about food… It’s been a while since we did it last :) I am planning some nutritional changes during the coming weeks and months. It is all due to me getting more and more conscious about my diet and my body. I choose fewer, but better products. That includes all – from fruit and vegetables to meat, from cakes to drinks. I would lie if I said that I only eat healthy, but I do my best to eat balanced and serve the same to my family. I am lucky to have a husband, who likes cooking and we often enjoy preparing meals together, however, chilli con carne is my specialty here at home. It’s an old recipe that I found and modified some years ago and the dish always turns out perfect.

What’s great with CCC is that it is a dish for every weather. I love it equally on a hot summer day, with a glass of cold beer or cider, and on a stormy winter evening. And after making many pots of it, I know for sure that good ingredients make all the difference!

 

 

Chilli con carne – pyszne danie na każdą pogodę

 

Porozmawiajmy o jedzeniu… od dawna pomijam ten temat (ktoś jeszcze pamięta cotygodniowe przepisy na “starym blogu”?). Niedługo planuję nieco żywieniowych zmian, czym jestem szczerze podekscytowana. Od pewnego czasu stałam się bardzo świadomą konsumentką w kwestii żywienia. Kupuję mniej produktów, skupiając się na ich jakości. Dotyczy to tak mięsa czy warzyw jak i ciastek czy napojów. Skłamałabym pisząc, że moja dieta zawsze jest zdrowa, ale staram się aby była w miarę zbilansowana – tak po kątem nas – dorosłych, jak i dzieci. Mój mąż też lubi gotować i często pichcimy coś wspólnie. Są jednak dania, w których się specjalizujemy, jak na przykład “moje” chilli con carne. Przepis na nie znalazłam kilka lat temu i od tego czasu nieco pozmieniałam.

CCC lubię za to, że to danie na każdą porę roku i każdą pogodę. Latem smakuje wyśmienicie ze szklanką zimnego piwa, a w chłodne zimowe wieczory idealnie rozgrzewa. Sekret niezwykłego smaku leży w jakości użytych produktów.

 

 

Chilli con carne - delicious all year round | my-full-house.com

 

 

That’s why I found a local provider of high quality hereford beef and pick the majority of veggies from a market in the neighbourhood. Apart from best beef, this chilli con carne cannot do without stalk celery, chillies, onions, garlic, tomatoes, a good beef stock and plenty of coriander. I have also learned to use 3 different kinds of beans for it (canned ;)) and I always serve it with ripe avocado, lemon and cold crème fraîche.

I have plans to make some this weekend, and starting from the new week I will enter a new chapter in my nutritional travel through life. I will keep you updated, I promise!

 

Dlatego znalazłam dostawcę fantastycznej wołowiny (od dawna nie dajemy się nabrać na to co w tej kwestii serwują supermarkety), a warzywa w większości kupuję od znanych rolników na pobliskim targu. Moje chilli, oprócz wołowiny nie może obyć się bez selera naciowego, papryczek chilli, cebuli, czosnku, pomidorów, dobrego bulionu wołowego i dużej ilości kolendry. Od dłuższego czasu dodaję też 3 rodzaje fasoli (z puszki ;)) i zawsze serwuję całość z dojrzałym awokado, lemonką i zimną, gęstą śmietaną.

Na weekend zaplanowana nowa porcja CCC, a od przyszłego tygodnia otwieram kolejny dietetyczny rozdział w moim życiu. Wkrótce napiszę więcej!

 

 

Chilli con carne - delicious all year round | my-full-house.com

copyright Kasia Rutkowiak | My Full House | anu unauthorised use prohibited

 

porcelana / porcelain – Royal Copenhagen

Share:

10 Comments

  1. Marta
    21/06/2018 / 2:13 PM

    Też uwielbiam to danie, choć nie dodaję ani selera ani wywaru wołowego. Będę wdzięczna za szczegóły Twojej wersji Kasiu, wygląda pysznie! i te Twoje foty!

    • 30/06/2018 / 1:34 PM

      Odrobina esencjonalnego bulionu i seler sprawiają, że danie ma jeszcze więcej smaku. Byle nie przedobrzyć z płynem, potem trzeba odparować, żeby się nie robiła zupa. Dziękuję za miłe słowa

  2. Julie
    21/06/2018 / 3:21 PM

    Mums! Jeg elsker chilli con carne ❤️

  3. Karolina Zając
    21/06/2018 / 6:33 PM

    Wyglada pysznie. Ja jakoś nie mam szczęścia do awokado więc przestałam kupować.
    Mam pytanie trochę z innej beczki – czy mogę wiedzieć czym robisz zdjęcia? Z góry dziękuję i pozdrawiam!

    • 30/06/2018 / 1:36 PM

      My mamy na koncie wiele wtop jeśli chodzi o awokado. Z czasem nauczyliśmy się kupować droższe, ale lepsze owoce, ze sprawdzonych źródeł. Zdjęcia robię pełnkolaktową lustrzanką i jasnymi obiektywami stałoogniskowymi.

  4. Mona
    21/06/2018 / 10:31 PM

    I love meatballs and can have them twice a week, all year round. They taste differently depending on seasoning and sauce, so there are millions of possibilities. Your chilli looks good too and I love the porcelain.

    • 30/06/2018 / 1:37 PM

      I absloutely love meatballs as well! In tomatoe sauce, muschroom sauce, cream sauce, cheese sauce, any sauce :)))

  5. Pia Lund
    22/06/2018 / 12:05 PM

    Looks so yummy and I bet it tastes just as good! Happy weekend Kasia!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *